“Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu”.
Antoine de Saint-Exupéry (1900-1944)
Przeżyłam nie zbyt miły weekend na wymjanie Erazmus ostatnio i chciałam się podzielić nią aby jakoś umocnić tych którzi może coś podobnego przeżyli, i też dla innych aby jakoś mogli ominąć te smutne uczucia.
Zacyełam bardzo tęsknić za domem i przeżyłam ogromną tęsknote za rodziną i za domem. Nie wydaje mi się to teraz ani dziwne ani nie naturalne, ale wtedy się czułam bardzo samotna. Niestety przez pare dni sćieło mnie zupełnie z nóg. Nie oznacza to wogule, jak dobrze się tu czuje ani jak dobrze się bawie. Też teraz to wiem, ale wtedy mi się tak nie wydawało. Po prostu z nikąt naszło na mnie. Wydaje mi się że powót tych uczuć były urodziny mamy w Polsce.
Wysłałąm kartkę pare dni przed jej urodzinami, ale niestety nigdy jej nie dostatała. W Sobote po kolacji zorganizowanej dla niej przez Ojca na Facebooku były już zdjęcia zrobione przez kuzyna. Wszyscy moi najbliszi tam byli i jak je przeglądałam tak zaczełam tęsknić że aż łzy się zaczeły się okazać!
Tak bardzo nie chciałam być smutna ponieważ do tej pory wszystko super grało. Poznałam fajnych ludzi, język dobrze szedł, miasto piękne i kurs swietny. Szybko zrealizowałam że najważniejsza rzecz w takich sytuacjach to z kimś porozmawiać, może nawet ktoś w podobnej syutacji.
Spotkałam się z koleżanką która mieszka w moim akademiku. Jest bardzo śilna, wesoła i widać że świetnie sobie radzi sama w innym kraju bez rodziny więc pomiślałam sobie że może ona mi jakoś pomoże wytrząsnąć te przygnebiające uczucia.
O dziwo, jak jej opowiedziałam o moim samo poczuciu, powiedziała że przeżyła dokładnie to samu pare tygodni temu (ona już tu jest pare tygodni więcej niż ja) przeżyła dokładnie to samu jak się urodziło pierwsze dziecko jej siostry ciotecznej. Odrazu się poczułam lepiej jak ona mi to powiedziała. Po pierwsze, zrozumiałam że to nie jest ani dziwne i nie znaczy że sobie gorzej radze bez rodziny. A po drugie, koleżanka jest taka szczęśliwa i dobrze usytuowana teraz że dała mi wielką nadzieje że też szybko mi przejdzie te negatywne uczucia.
Polecam wam wszystkim porozmawiać z kimś jak uczucia tęsknoty są przytłaczające. I też jest ważne nie myśleć że jestescie sami i z izolowani w tych uczuciach!
Powodzenia!
Lyra
Leave a reply